sobota, 19 września 2015

"Dotyk Julii"- Tahereh Mafi



Tytuł polski: Dotyk Julii

Tytuł oryginalny: Shatter me

Autor: Tahereh Mafi

Wydawnictwo: Otwarte

Seria: Dotyk Julii

Ilość stron: 330


Julia to nastoletnia dziewczyna o nadprzyrodzonej zdolności, polegającej na tym, że jej dotyk powoduje niewyobrażalne cierpienie i może zakończyć się śmiercią. Opuszczona przez rodziców, zamknięta w celi, zdana na samotność i strach, jest pewna, że już nigdy nie wyjdzie na wolność. Aż pewnego razu do jej celi trafia współwięzień… którego dziewczyna znała w dzieciństwie. Właśnie tak rozpoczyna się przygoda Julii w zniszczonym świecie, pełnym zła, okrucieństwa i bezwzględności- szczególnie ze strony Komitetu Odnowy, który wyjątkowo interesuje się dziewczyną, a raczej jej zdolnościami. Czy Julia da sobie radę w tym zwariowanym, zepsutym świecie? Czy może okaże się zbyt słaba i zdana na łaskę Komitetu Odnowy, będzie wypełniała rozkazy?

„Księżyc rozumie, co to znaczy być człowiekiem. Niepewny. Samotny. Poorany kraterami niedoskonałości.”

Przyznam, że początkowo dość sceptycznie podchodziłam do lektury „Dotyku Julii”. Zdawało mi się, że główna bohaterka będzie irytującą, bezbronną (no prawie) dziewczynką, którą co rusz trzeba będzie ratować z opresji. Jednak pomyliłam się. Julia od początku wydawała mi się silna. Owszem, była po części złamana, ale kto by nie był na jej miejscu? Jednak zachowywała zimną krew, mimo że wewnątrz była całkowicie przerażona nie tylko tym, co się działo, ale również własnymi zdolnościami. Później stopniowo robiła się coraz odważniejsza i odpowiedzialniejsza, co widać szczególnie w pewnej chwili pod koniec książki (około 270 strony). Według mnie została świetnie wykreowana, bo jej zachowanie nigdy nie było szczególnie szokujące, czy irytujące, zachowywała się tak, jak każdy inny postawiony na jej miejscu- zmuszany do współpracy przez brutalną moc. I jako że główna bohaterka była bardzo interesująca, oczywistym jest, że wybranek jej serca również powinien taki być. Nic bardziej mylnego. Adam od początku mnie drażnił i doprowadzał do szewskiej pasji. Był zbyt idealny! Silny, przystojny, kochający, opiekuńczy i wiele, wiele innych wspaniałych zalet. Tacy ludzie nie istnieją, a motyw, który kierował nim w celu znalezienia Julii, był równie przesłodzony i idiotyczny. Jednak jego beznadziejną idealność zdecydowanie dopełnił charakter Aarona! Ten bohater zawładnął moim sercem, nie tylko za pomocą inteligencji i sprytu, ale również tego okrutnego i bezlitosnego charakterku. Przypominał mi trochę Mavena z „Czerwonej królowej”, aczkolwiek tacy bohaterowie, są według mnie interesujący, a nie pseudoidealni mężczyźni, którym zawsze wszystko świetnie wychodzi. Warner pokazał swoje okrucieństwo i chęć władzy ludziom, którzy mu się nie chcieli podporządkować, ale również pewną dozę uczucia (?) ofiarował Julii. Mam pewną sugestię, co do jego zachowania, ale zachowam ją dla siebie, do czasu następnych części ;)

Nadzieja bierze mnie w ramiona i trzyma w swoich objęciach, ociera mi łzy i mówi, że dziś, jutro, za dwa dni wszystko będzie dobrze, a ja jestem na tyle szalona, że ośmielam się w to wierzyć.”

„Dotyk Julii” to kolejna dystopijna powieść, jednak zawiera pewne elementy, z którymi wcześniej się nie spotkałam. Tutaj wszystko jest wyłączną winą człowieka i jego eksperymentami na roślinach i zwierzętach. Dlatego właśnie brakuje jedzenia, zwierzęta giną, roślin brakuje… a ptaki nie latają. Niby drobny szczegół, a wstrząsnął mną do głębi. Ptaki nie latają?! To przecież niemożliwe! Co tam się musiało stać? Takie myśli krążyły mi w głowie za każdym razem, gdy Julia wspominała, że chce zobaczyć ptaka. I skończyło się na tym, że za każdym razem, ja również go wypatrywałam.

„Jestem echem tego, co było kiedyś.”

Okładka „Dotyku Julii” jest przepiękna, podobnie jak reszta z tej serii i właśnie z tego powodu postanowiłam kupić każdą książkę osobno, zamiast zaopatrywać się w całą trylogię w jednym. Styl autorki jest lekki, a czyta się niezwykle przyjemnie również dlatego, że cała książka wydaje się być pamiętnikiem Julii. Są w niej skreślenia i dopisywane zdania o całkowicie przeciwnym znaczeniu. W dodatku duża czcionka zdecydowanie przyspiesza czytanie i czyni je wydajniejszym oraz bardziej przejrzystym.

Spójrz na mnie - o to chciałabym cię poprosić. Porozmawiaj ze mną raz na jakiś czas. Znajdź lek na te łzy, bo naprawdę chciałabym odetchnąć. Choć raz w życiu.”

„Dotyk Julii” mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim fanom młodzieżówek i dystopii, a szczególnie dziewczętom oraz osobom o niskim poziomie własnej wartości. Z tej książki można się nauczyć, że to, co wcześniej braliśmy na wady, może okazać się naszą siłą, którą posiada więcej ludzi. Wystarczy to dostrzec.


„Historia to luksus, na który chwilowo mnie nie stać.”



A Wy znacie już „Dotyk Julii”? I zgadzacie się z moją opinią? Wolicie Adama czy Aarona? A może jeszcze nie czytaliście?

48 komentarzy:

  1. Nie czytałam jeszcze tej książki. Z jednej strony wydaje się całkiem ciekawa, ale z drugiej... no nie wiem, wygląda na to, że będę musiała się przekonać na własnej skórze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Oby wkrótce udało Ci się ją przeczytać ;)

      Usuń
  2. Niestety jeszcze nie czytałam, ale szalenie jestem ciekawa tej trylogii, zwłaszcza, że pokochałam dystopie. To coś zdecydowanie dla mnie! ;) Koniecznie muszę nabyć ten tryptyk ;P

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam dystopie! Dlatego właśnie i ta książka wkradła się do mojego serca ;)

      Usuń
  3. Mam w planach tę książkę, :D A jednocześnie strasznie się jej obawiam, czy mi się spodoba? Czy nie? Muszę się przekonać o tym na własnej skórze!

    LeonZabookowiec.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jaka świetna recenzja!
    Czytałam, kocham, jednak jak na razie wbrew wszystkim opiniom wolę Adama. Nie wiem, dlaczego, ale Warner jakoś nie zawładnął moim sercem... Mam nadzieję, że niedługo przeczytam kolejną część :)
    Pozdrawiam, u mnie recenzja Zagubionego herosa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie Adam zachowywał się odrobinę jak Dhiren z "Klątwy tygrysa", ani odrobinę go nie polubiłam. Jest taki... sztuczny? Idealny? Nie dla mnie... ;)

      Usuń
  5. Ta seria jest tak popularna, że powoli aż wstyd przyznawać się do tego, że się jej nie czytało ;) Okładki rzeczywiście przepiękne, jednak do "Dotyku Julii" mnie jakoś nie ciągnie. Być może ze względu na to, że ciągle czytam o niej recenzje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, jak to jest. Z początku również byłam odrobinę nieprzekonana ze względu na te wszystkie pozytywne opinie, bo bałam się, że książka nie odpowie moim "wymaganiom". Jednak okazała się na prawdę fantastyczną lekturą :)

      Usuń
  6. Bardzo, bardzo dużo słyszałam o tej książce, ale to chyba nie dla mnie. Wydaje mi się dość... monotonna. Widziałam same dobre opinie, ale nie potrafię się do niej przekonać. Może kiedyś po nią sięgnę, ale na razie tego nie planuję.

    http://asgardianbookholic.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem, jednak mam nadzieję, że kiedyś się skusisz ;)

      Usuń
  7. Książkę muszę dorwać jak najszybciej.
    Pozdrawiam.
    Między Stronami

    OdpowiedzUsuń
  8. Na książkę mam ogromną ochotę już od dawna. Twoja recenzja to jedna z wielu, które wyrażają się o tej książce w pozytywny sposób. Podoba mi się, jak dokładnie przedstawiłaś główną bohaterkę, teraz wiem, czego mogę się spodziewać ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że spodoba Ci się, gdy już przeczytasz :)

      Usuń
  9. Jestem strasznie ciekawa tej książki, zwłaszcza po tylu pozytywnych recenzjach nie mogę przejść obok niej obojętnie ;)

    Weronika z lubieduzoczytac.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A więc nie omijaj jej obojętnie, tylko przy najbliższej okazji postaraj się przeczytać. Nie zawiedziesz się ;)

      Usuń
  10. Mam w najbliższych planach przeczytać tą książkę, jednak mam wobec niej trochę mieszanie przeczucia. Nie wiem czego się w niej spodziewać.

    krainaksiazek0.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem :)
      Osobiście sądzę, że to bardzo dobra młodzieżówka w dystopijnym klimacie, z dobrze wykreowanymi bohaterami i świetnym światem przedstawionym ;)

      Usuń
  11. Czytałam całą trylogie główna bohaterka mnie strasznie wkurzała. Nie potrafie wybrać między tymi dwoma, żadna z tych postaci nie przypadła mi do gustu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wszystkim podoba się to samo :)
      Jednak widocznie coś Ci się spodobało, skoro przeczytałaś całą trylogię ;)

      Usuń
  12. Czytałam, pokochałam, i na początku (aż wstyd się przyznać, ale byłam #TeamAdam, później się nawrociłam) ;)

    http://zaczarowana-me.blogspot.com/?m=0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahahaha cieszę się, że się nawróciłaś ;)

      Usuń
  13. Hej, czytałam bardzo dawno temu. I choć książka mi się podobała to jednak już na tyle by sięgnąć po kontynuację. Nie specjalnie super. Chociaż bardzo mi się spodobał ten jej przyjaciel co ja uratował :)
    Nie wiem czy kiedyś przeczytam kontynuację. :)
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też czytałam książki, które mi się podobały, ale kontynuować serii nie zamierzam, a przynajmniejnie w najbliższym czasie np. "Dziewięć żyć Chloe King", więc całkowicie Cię rozumiem ^^

      Usuń
  14. Jestem już w połowie "Sekretu Julii". Szczerze mówiąc trochę rozczarowałam sie tą trylogią (jak na razie). Po tylu pozytywnych opiniach liczyłam na coś bardziej porywającego. Ale przeczytam całość, nie zniechęcam się :) Co do teamu, jak na razie jest mało Warnera, ale Adam działa mi na nerwy.

    Czekam na dalsze recenzje i zapraszam do siebie: castleona-cloud.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adam mi też działał na nerwy, a Aaron okazał się świetny, więc zdecydowanie gram w jego drużynie ^^

      Usuń
  15. Nie czytałam, ale mam już na swojej półce i bardzo chcę jeszcze w tym roku nadrobić tą niegodziwą zaległość. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie czytałam, ale bardzo bym chciała :)

    Pozdrawiam :) Przy gorącej herbacie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, kochana, musisz to przeczytać ^^

      Usuń
  17. Czytałam już dzisiaj jedną recenzję tej książka. Fantastyka to nie jest mój ulubiony gatunek, a jeśli już się na niego skuszę to musi być naprawdę świetna książka, a wydaje mi się że ta aż tak dobra nie jest ;)
    Ale okładka bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumiem. Nie wszystkim podoba się to samo ;)
      A okładka rzeczywiście jest przepiękna ^^

      Usuń
  18. Bardzo lubię tę serię, głównie dlatego, że autorka użyła tak fantastycznego języka. A pamiętasz te opisy walki o naturę? I sceny miłosne? Coś pięknego ;)
    Marzy mi się cała seria w tym nowym przepieknywm wydaniu Otwartego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, autorka stworzyła fantastyczne dzieło ^^

      Usuń
  19. To moja pierwsza książka, po której nie mogłam doczekać się kolejnych części. Uwielbiam tą serię, no i Warnera, <3 A Adam to jedne wielkie flaki z olejem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha zgadzam się z Tobą. Warner jest wspaniały, a Adam to kompletna beznadzieja.

      Usuń
  20. Czytałam pierwszą część już jakiś czas temu, jednak za drugi tom do tej pory się nie zabrałam, muszę to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Uwielbiam tę książkę - jest świetna! Przypadł mi do gustu oryginalny styl, jakim została napisana. Nie mogę doczekać się, aż sięgnę po kolejne części.

    Zapraszam do siebie częściej! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie również bardzi spodobał się oryginalny styl, autorka miała niesamowity pomysł ^^

      Usuń
  22. Widzę,że szał na "Dotyk Julii" nie ustaje. :-) Nie spotkałam się jeszcze z negatywną opinią o tej sadze. :-)

    OdpowiedzUsuń
  23. Chyba wszyscy, poza mną, to czytali :D

    naczytane.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, nie wszyscy. A Ty zdążysz jeszcze nadrobić :)

      Usuń
  24. Jezu, kocham dystopie, jestem nisko wartościową osobą, szukam takiej książki od dawna, jakim cudem jeszcze jej nie mam? :')
    Po tej recenzji i po tych wspaniałych cytatach lecę do księgarni *w*
    Twoje recenzje są świetne :d
    A okładka jest tak s-z-a-ł-o-w-a, że wybaczam imię "Julia" z którym mam nieprzyjemne wspomnienia :')
    No więc mam nadzieję, że niedługo dostanę książkę w swoje łapy :)
    Pozdrawiam i zapraszam na nową recenzję:)
    wyspa-ksiazek1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też kocham dystopie, dlatego zainteresowałam się tą książką ;)

      Usuń

Będzie mi bardzo miło, gdy skomentujesz, podzielisz się ze mną swoją opinią dotyczącą danego postu. Lecz proszę, nie obrażaj nikogo :)